|
Zdradzamy nasz przepis na politurę
Każdy mistrz stolarski, konserwator i snycerz ma swój przepis na
sporządzenie najlepszej politury. A oto jeden z takich przepisów: 250g
szelaku wsypać do słoja zalać 750g alkoholu i bardzo dokładnie zamknąć.
Wstrząsać roztworem wiele razy w ciągu dnia, żeby płatki nie pozlepiały
się. Rozpuszczony szelak przelać do butelki filtrując przez rajstopy.
Między szyjkę butelki i korek wstawić cieniutka szmatkę, która
zapobiegnie przylepianiu się zakrętki. Przygotować drugą zakrętkę.
Zrobić w niej nacięcie. Będzie służyła do nalewania politury na tampon.
Politurować należy w czystym, jasnym i ciepłym pomieszczeniu.
Politurę można nakładać wyłącznie na mebel idealnie wygładzony. Szmatką
nakładamy troszeczkę wazeliny na powierzchnię drewna. Zapobiegnie to
wnikaniu politury we włókna i ułatwi prowadzenie tamponu. Przecieramy
raz suchą szmatką. Posypujemy powierzchnię lekko pumeksem. Kawałek
swetra nasączamy alkoholem, tak żeby cały był wilgotny. Nakładamy w
kilku miejscach kilka kropel politury i ugniatamy wełnę, żeby politura
dobrze wsiąkła. Obciągamy wełnę czystym płótnem. Palcem nakładamy kroplę
wazeliny na tampon i rozpoczynamy politurowanie.
Tampon należy prowadzić równomiernie, niezbyt szybko, nie można go
przytrzymywać na powierzchni, wykonując ruchy okrężne i ósemkowe,
tak żeby pumeks wnikał w pory drewna. Pracujemy na małej powierzchni,
ponieważ wkrótce tampon będzie suchy. Nasączamy wełniany wkład tamponu
zawsze jak za pierwszym razem, alkohol, kilka kropli politury,
rozcieranie, pokrycie warstwą zewnętrzną, kropla wazeliny i.. znowu
ruchy ósemkowe.
Jeżeli zacznie brakować pumeksu przed tamponem należy go uzupełnić,
ale odrobinę, szczyptę. Olej, gdy tampon zaczyna
się źle ślizgać również należy uzupełnić. Końcówką palców, lekkimi
dotknięciami przed tamponem. Gdy politura zostanie naniesiona na całą
powierzchnię pozostawiamy ją do wyschnięcia i politurujemy kolejny
fragment mebla.
Po ok. 2 godzinach wracamy do pierwszego miejsca i znowu nakładamy
politurę tamponem, ruchami ósemkowymi i wzdłuż włókien drewna nie
zapominając o szczyptach pumeksu i kroplach
wazeliny. Gdy powierzchnia jest gładka i zaczyna ładnie błyszczeć,
należy nałożyć ostatnią warstwę politury równolegle do włókien drewna.
Nie pocierać tamponem dwa razy w tym samym miejscu. Pozostawić do wyschnięcia
na 24 godziny. Tampon zwilżony alkoholem zamykamy szczelnie w słoiku.
Po wyschnięciu może się okazać, że na politurowanych powierzchniach
są miejsca matowe. To znaczy, że nie ma na nich wystarczającej ilości
politury. Robimy mniejszy tampon i uzupełniamy
politurę w brakujących miejscach.
Jeżeli lustrując gładkość powierzchni (lupą!) natkniemy się na chropowatość
spowodowaną kilkoma krnąbrnymi włókienkami możemy ją naprawić polerując
bawolą skórą lub filcem, które muszą być nasączone olejem. Posypujemy
miejsce pumeksem i pocieramy okrężnymi ruchami.
Następnie poprawiamy wykończenie politurując małym tamponem, wygładzając
w kierunku włókien i pozostawiamy do wyschnięcia
na 24 godziny.
Jeżeli nie ma innych poprawek można wykończyć politurę.
Robimy nowy tampon, pokrywając go cieńszym materiałem. Nasączamy
alkoholem i politurą. Skrapiamy powierzchnię
kilkoma kroplami oleju i poruszamy tamponem na powierzchni
na zmianę ósemkami i równolegle do włókien drewna. W ślad za tamponem
będzie pojawiać się rodzaj białawej pary, która błyskawicznie się
ulatnia. Tampon dymi, to znak, że proporcje alkoholu i politury
są poprawne. Trzeba obserwować tą "chmurkę" i
jeżeli zniknie nasączyć tampon. Na koniec nakładamy politurę ruchem
równoległym do włókien drewna. Pozostawiamy na 24 godziny. Ewentualne
poprawki robimy wyłącznie tamponem z alkoholem. Nie zapominając
o obowiązkowych kilku kroplach oleju.
Politurowanie jest skończone. Na powierzchni mogą być widoczne
białawe ślady, wynikające z obecności oleju między warstwami politury.
Tarcie szmatką ich nie usunie. Znikną po rozjaśnianiu politury, która
nada wykończeniu głębi i przejrzystości.
Robimy nowy tampon z wełny, nasączamy go alkoholem, ugniatamy dobrze i pokrywamy
kawałkiem cienkiego materiału. Końcem palca nakładamy kroplę oleju i pocieramy
jak poprzednio, ósemki i równolegle do włókien.
Trzeba wykonywać energiczne ruchy, ale trzeba pamiętać, że zbyt duża
ilość alkoholu może "spalić" politurę. Gdy pojawi się znajoma "chmurka"
na powierzchni otwieramy tampon i dodajemy kilka
kropli politury. Dalej pracujemy, nie zapominając o kropli oleju.
Powtarzamy operację raz lub dwa razy.
Rozpuszczamy 40g żywicy benzoesowej w 1000g alkoholu. Teraz
nasączamy tampon roztworem żywicy benzoesowej. Przecieramy dwa razy całą
powierzchnię, uzupełniając tampon roztworem, gdy będzie to konieczne,
cały czas pamiętając o kropli oleju.
Po zakończeniu rozjaśniania trzeba już tylko usunąć warstewkę
tłuszczu. Kawałek wełny lub spory kłębek pakuł bawełnianych nasączamy
mieszanką: 200g ziemi okrzemkowej, 700g wody, 25g kwasu siarkowego i
300g roztworu żywicy benzoesowej. Owijamy czystą szmatką. Do drugiej
ręki bierzemy suchy tampon. Szybko i lekko przecieramy całą powierzchnię
mokrym tamponem i natychmiast suchym. Ten zabieg
jest konieczny wyłącznie, gdy powierzchnia jest tłusta.
Politura powinna tworzyć teraz lustrzaną powłokę na meblu.
Jeżeli pozostały matowe ślady to znak, że powierzchnia została źle
rozjaśniona i trzeba ten zabieg i odtłuszczanie
powtórzyć.
Dla wprawy najpierw trzeba politurować małe przedmioty. Cierpliwość
i ćwiczenie uczynią z każdego mistrza!
Do
przygotowania politury proponujemy wykorzystanie materiałów STARWAX
|